Korzyści z czytania książek w łóżku.

ss

Jeśli jesteś maniakiem książkowego czytania gdziekolwiek i kiedykolwiek, to bez wątpienia zdarza Ci się sięgnąć po ulubioną lekturę do poduszki również w łóżku. Wygodna pozycja, komfortowe otoczenie i kubek gorącej herbaty lub kakao to niezbędne dodatki podczas błogiego, łóżkowego czytania. Niektórzy przeciwnicy tego rodzaju spędzania czasu twierdzą, że czytanie w łóżku jest niezdrowe dla organizmu. Wygodna pozycja może mieć negatywny wpływ na kręgosłup i jego prawidłowe ułożenie. Z kolei inni twierdzą, że nocne czytanie powoduje dodatkowo problemy ze wzrokiem, które są wynikiem nieodpowiedniego poziomu oświetlenia. Na szczęście istnieje więcej za niż przeciw.

Książki rozwijają

Nie od dzisiaj wiadomo, że czytanie książek rozwija umysłowo. Osoby, które często sięgają po książkę mają lepszą pamięć od tych, którzy tego nie robią. Dodatkowo entuzjaści papierowych wydań są lepszymi mówcami, myślicielami i według niektórych badaczy stają się lepszymi ludźmi. Literatura zwiększa empatię i poprawia umiejętność zrozumienia sytuacji drugiej osoby. Czytanie przed snem może pomóc nam z bezsennością. Badania przeprowadzone wśród studentów angielskich uniwersytetów w 2016 r., pokazują, że 6 minutowe czytanie przed snem obniża poziom stresu aż do 68%. Oczyszcza z negatywnych myśli, uspokaja umysł i przygotowuje ciało do snu. Badanie zostało wykonane przez psychologa doktora Davida Lewisa. Autor twierdzi, że książka to coś więcej niż narzędzie do rozpraszania uwagi. Aktywuje wyobraźnię. Według niego daje to czytelnikowi szansę "wejścia w inną formę świadomości". I nie ma znaczenia, jakiego gatunku jest powieść - romantyczna, fantastyczna czy science fiction. Ważne jest, aby tytuł i fabuła była interesująca dla osoby na tyle, że zwraca jej uwagę na to, co dzieje się w książce. Kiedy umysł angażuje się w świat stworzony ze słów, znika napięcie i ciało zaczyna się rozluźniać. Według badań najlepszy czas na czytanie przypada dokładnie przed snem. Studenci, którzy przystąpili do badań, zostali poproszeni o zapamiętanie pewnych fragmentów o godzinie 9 rano i godzinie 9 wieczorem. Aby zobaczyć, co pamiętają, badacze pytali studentów po 30 minutach, 12 godzinach i 24 godzinach od momentu zakończenia czytania. W rzeczywistości uczniowie, którzy czytali przed snem, pamiętali więcej niż ci, którzy czytali rano. Jessica Pains, koordynatorka badań, twierdzi, że człowiek podświadomie stymuluje swój mózg, poprzez wmawianie sobie, że to, co aktualnie czyta jest ważne. To z kolei wywołuje automatyczną reakcję w mózgu, który decyduje, jaka część informacji jest istotna i godna zapamiętania.

 

Czytanie, jako rozrywka czy konieczność?

Nie każdy akt czytania książki jest rozrywką i przyjemnością. Czasami człowiek musi sięgnąć po dokumenty pracownicze, wykresy, tabelki czy specjalistyczne teksty. W tym wypadku jest to czynność wykonywania niejako z przymusu i w większości przypadków mózg nie zapamiętuje tego na dłużej. Sprawa ma się inaczej, jeśli czytanie zostanie skategoryzowane, jako hobby czy wieczorna rozrywka. Trzeba jednak pamiętać, że to, co zostało przeczytane podczas nocnego seansu w łóżku zazwyczaj jest trudne do odtworzenia po przebudzeniu. Według naukowców jest to stała cecha związana ze snem i niestety nie mamy na nią wpływu. Jednak w przypadku bezsenności, zapominanie jest jak najbardziej zrozumiałe. Czytanie książek może mieć działanie terapeutyczne dla osób cierpiących na problemy z zasypianiem. Najlepiej wybierać pozycje, które nie rozbudzą wyobraźni i nie zawierają akcji, np. historię podboju Normanów albo poradnik szydełkowania.

 

Książka, książce nierówna

Co ciekawe, czytanie e-książek przed snem ma negatywny wpływ na jego jakość. Amerykańscy naukowcy stwierdzili, że niebieskie światło emitowane przez urządzenia elektroniczne narusza dobowy rytm organizmu i zapobiega wytwarzaniu melatoniny - hormonu regulującego funkcjonowanie ciała. W rezultacie ludzie, którzy używają urządzeń elektronicznych do czytania książek, nie odczuwają potrzeby zasypiania, przez co spędzają mniej czasu w głębokiej fazie snu REM. Zdaniem ekspertów wpływ technologii na nasz sen jest plagą XXI wieku. Tłumienie produkcji melatoniny nie tylko zakłóca sen, ale także zwiększa ryzyko raka prostaty, raka piersi i raka okrężnicy.